Jeśli nie możesz się połapać pośród danych zawartych na stronie Energy Star, pomoże ci kilka ogólnych wskazówek.
Laptopy, notebooki i netbooki zużywają tylko cząstkę z energii jaką pobiera typowy komputer stacjonarny. Dla przykładu laptop zużywa ok 20 watów, podczas gdy twój komputer w biurze będzie pobierał bliżej 100 watów,nie wliczając w to nawet monitora ani tym bardziej urządzeń peryferyjnych. Nie pytaj nawet o komputer twojej pociechy, z superwydajną kartą graficzną, procesorem, systemem nagłośnienia itd. gdzie zużycie energii będzie jeszcze większe. W najgorszym przypadku taki stacjonarny zestaw może pobierać nawet około 200 watt czyli aż 10 razy więcej niż przeciętny laptop. Tylko na przestrzeni jednego roku przesiadka z komputera stacjonarnego na laptop pozwoli zaoszczędzić około 360 kilowatogodzin, a liczba ta wzrośnie jeszcze, tym bardziej im częściej korzystasz z komputera.
Wracając do standardu Energy Star, dlaczego mamy odpowiednie oznaczenia na lodówkach i kuchenkach a nie znajdziemy podobnie jednoznacznej etykietki na naszym sprzęcie komputerowym?
Biuro komisarza UE ds. energii nie podało jak dotąd jednoznacznej odpowiedzi, więc możemy się jedynie domyślać : brak dostatecznej, politycznej presji na wpływowych producentów przemysłu komputerowego, którym odpowiada obecna sytuacja.
Może pora już na zdecydowanie dziaÅ‚ania, bo jak dotÄ…d jedynÄ… motywacjÄ… producentów okazaÅ‚ siÄ™ być… aktualny kryzys, kiedy to naklejka informujÄ…ca o energooszczÄ™dnoÅ›ci zdaje siÄ™ być jeszcze jednym wabikiem na potencjalnego klienta. Co gorsza, nie zawsze w peÅ‚ni zgodnym z rzeczywistoÅ›ciÄ….